Lekcja resocjalizacji, czyli alkoholiczka z wyrokiem, czy bez?

Przyjaciel ze Wspólnoty zapytał mnie, czy choroba alkoholowa to dla mnie wyrok?

Od razu pomyślałam, że tak.

Przecież alkoholizm to nieuleczalna, śmiertelna choroba psychiczna.

Nigdy nie przestanę być alkoholiczką. To jak skazanie.

Kiedy piłam miałam wyrok z orzeczoną karą śmierci. Byłam osadzona w celi, nieświadomie, lecz nieuchronnie zmierzając do samoezgekucji.

Czekał mnie powolny i bolesny proces rozpadu osobowości, degradacji mózgu, a na końcu śmierć fizyczna.

Siedząc w więzieniu obsesji alkoholowej, resztkami woli, a raczej instynktu przeżycia, modliłam się o ratunek.

I zdarzył się cud. Przestałam pić. Najwyższa Instancja karę śmierci zamieniła mi na dożywocie. Wyszłam z celi na warunkowe zwolnienie. Do moich obowiązków probacyjnych należało unikanie pewnych miejsc, środowisk, powstrzymanie się od pewnych zachowań i zakaz spożywania alkoholu w każdej postaci.

Wyszłam z więzienia przymusu picia i weszłam w obsesję niepicia.

Utrzymywanie abstynencji za wszelka cenę i siłą woli, to nie była wizja dla mnie.

Świadomość życia z wyrokiem i karą dożywotniego skazania na suchą abstynencję wpędziła mnie w rozpacz i depresję.

Ja nie chcę tak żyć. Dlatego postanowiłam wystąpić o prawo łaski, żeby zostać uwolniona od skutków karnych skazania na alkoholizm.

Mój wniosek odrzucono.

Z uzasadnienia dowiedziałam się, że choroba alkoholowa to nie jest żaden wyrok.

Bo prawomocny wyrok stwierdza winę.

A choroba alkoholowa nie jest przeze mnie zawiniona.

Nie jestem winna bycia alkoholiczką.

Uff, co za ulga, co za radość!!!

Moja choroba to nie wyrok, nie jestem na nią skazana, nie czeka mnie żadna kara.

Jestem wolna.

Pozbawienie albo ograniczenie wolności zależy tylko i wyłącznie ode mnie, i od mojej decyzji.

Książka Anonimowi Alkoholicy to Opowieść o tym, jak tysiące mężczyzn i kobiet WYZDROWIAŁO z alkoholizmu.

To Księga, w której alkoholicy napisali jasno i wyraźnie, że jest rozwiązanie.

Skoro im się udało, to ja też tak chcę.

Wybieram życie i zdrowie.

Nie jestem skazana, no chyba, że na AA.

I z tym jest mi OK.


27.05.2020

34 wyświetlenia