Lekcja logiki rozmytej, czyli typ drinking sleeping beauty

Aktualizacja: maj 28

W Wielkiej Księdze, w opinii lekarza, przeczytałam o pięciu typach alkoholików.

Typ Pierwszy to psychopata, składający milion przyrzeczeń i obietnic, których nigdy nie dotrzymuje.

Typ Drugi to człowiek, który nie chce się przyznać, że nie potrafi pić.

Typ Trzeci to alkoholik, który wierzy, że po okresie abstynencji, będzie mógł pić bez niebezpiecznych konsekwencji.

Typ Czwarty to typ maniakalno - depresyjny.

Typ Piąty to człowiek, który jest całkowicie normalny, pod każdym względem, z wyjątkiem reakcji na alkohol.

Jakim typem alkoholiczki jestem?

Przez kilka lat nie chciałam przyznać się, że nie potrafię pić. Przez wiele kolejnych lat próbowałam pić w sposób kontrolowany i nic z tego nie wyszło. Bezskutecznie stosowałam kuracje geograficzne, zmieniając miejsca zamieszkania i środowisko, zupełnie zapominając o tym, że wszędzie zabieram siebie. Czy dziś, po prawie pięciu miesiącach niepicia mogę powiedzieć, że jestem całkowicie normalna pod każdym względem, oprócz reakcji na alkohol?

Niestety nie.

Moja choroba alkoholowa, to nie tylko alergia na alkohol, ale również choroba umysłu i duszy.

Mój problem nie skończył się w momencie, w którym zakręciłam butelkę. Mój problem właśnie wtedy się zaczął, bo okazało się, że nie potrafię żyć, a moje myślenie jest chore i obsesyjne.

Jak mogę być normalna, skoro właśnie przyznałam, że nie kieruję swoim życiem?

W takim razie jakim typem alkoholiczki jestem?

Jakże bliskie jest mi doświadczenie Felicii, jednej z pionierek AA w Nowym Jorku, która twierdziła, że ma osobowość alkoholiczki, gdyż żyła poza światem, poza rodziną, w świecie marzeń (dream world). Ja również przez większość swojego życia byłam pijaną śpiącą królewną (drinking sleeping beauty).

Pierwszy kieliszek koniaku podany mi przez babcię, gdy miałam 14 lat, był jak ukłucie wrzecionem.

Przez następne 24 lata żyłam jak pogrążona w zaklętym śnie, zamknięta w wieży własnego ja.

Oczy otworzył mi drugi alkoholik, ale to dopiero początek budzenia się ze snu do prawdziwego życia.

Serce otworzył mi Bóg, a doświadczenie Jego bezwarunkowej miłości i opieki uwalnia mój zniewolony umysł i uzdrawia moje chore myślenie.

Ta przemiana psychiczna dokonuje się w tajemniczy sposób w relacji z Bogiem, poprzez drugiego człowieka i poprzez moje działanie. Początkiem zmiany mojej psychiki było przyznanie, że wszystkie powody, dla których piłam są we mnie, a nie w okolicznościach zewnętrznych.

Dziś wiem, że przyczyną moich problemów jest pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie, gniew, lenistwo. To wady charakteru są trucizną, która mnie zabija.

Moja przemiana psychiczna polega na uczeniu się, z pomocą Boga, nowego życia w postawie pokory, wielkoduszności, czystości, życzliwości, umiarkowania, zaangażowania, miłości.

Wchodząc w to działanie, stawiam krok zaufania Bogu, który może czynić rzeczy niemożliwe.

Te duchowe postawy to eliksir życia, który budzi mnie z pijanego snu i przywraca mi zdrowe myślenie.

Wspomniana już przeze mnie Felicia powiedziała, że AA miało najpierw powstrzymać ją od picia, a potem mogła zrobić coś ze sobą. Jej słowa, to dla mnie alkoholiczki, typu drinking sleeping beauty, obietnica trwałego przebudzenia ze snu i szansa przeżycia normalnego, szczęśliwego życia.

28.04.2020

41 wyświetlenia1 komentarz