Dla osób oraz rodzin zmagających się z uzależnieniem alkoholowym

3 wrz 2018

Big Bookizm...

Komentarze: 0

 

Niedawno na mityngu usłyszałem, jak pewien mężczyzna mówił: „Podczas spotkań tutaj zdarzy ci się usłyszeć wiele dziwnych rzeczy. Jeśli tak się stanie, zapytaj mówiących: Gdzie to jest napisane w Wielkiej Księdze? Po mityngu podszedłem więc do niego i zapytałem: „Gdzie to, co powiedziałeś, jest napisane w Wielkiej Księdze?”. Oczywiście, że nie ma tam tego stwierdzenia. Nigdzie w Wielkiej Księdze nie ma zalecenia, że powinniśmy ograniczać zasady panujące w AA do tego, co zapisano w Wielkiej Księdze. Powiedzieć, że AA to Program 12 Kroków, to tak, jakby stwierdzić, że Ameryka to chrześcijański kraj. Oczywiście, w AA udziela się wielu wyznawców Wielkiej Księgi, ale to nie oni mają definiować ten ruch i nie oni mają być elitą ruchu Anonimowych Alkoholików. Wszyscy jesteśmy eks-pijącymi podążającymi drogą ku trzeźwości. Czy może być coś bardziej żałosnego niż jeden alkoholik osądzający sposób zdrowienia innego alkoholika? Wielka księga to dobrowolna lektura dla trzeźwiejących, nie biblia dla ślepych wyznawców. Czytając Wielką księgę, nie stajesz się wyznawcą zawartych w niej treści. Bill Wilson sam miał problem ze stosowaniem Kroków, będących sercem Wielkiej Księgi. Bezsilność, poddanie się, Bóg, przyznanie się do porażki, zadośćuczynienie, modlitwa, medytacja. Z własnego doświadczenia wiedział jednak, jak ważne i niezbędne są te pojęcia. Kto z nas pragnie być absolutnie szczery I absolutnie tolerancyjny? Kto zechce wyznać swoje przywary I zadośćuczynić za krzywdy wyrządzone innym? Kto zechce zawracać sobie głowę Siłą Wyższą, a tym bardziej pamiętać o potrzebie medytacji I modlitwy? Kto będzie chciał poświęcać czas I energię na niesienie posłania AA innym towarzyszom niedoli? Nie łudźmy się – żaden przeciętny alkoholik, bezgranicznie zapatrzony w siebie, nie podda się takim rygorom, dopóki nie uzna, że musi się im poddać, by ratować własne życie. (Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, s. 26) Kroki są więc środkiem do tego, by przebyć drogę zdrowienia do końca, a nie samym celem i zwieńczeniem tej drogi. Stawiamy je, ponieważ chcemy osiągnąć to, co nam umożliwiają – krzepiącą trzeźwość. Oznacza to, że jeśli chcielibyśmy dopiąć tego samego celu, nie wykonując Kroków, to też będzie w porządku. Bill widział członków ruchu traktujących Wielką księgę jak Pismo Święte: Historia pokazuje, że prawie wszystkie ugrupowania, które ludzie tworzą, mają tendencję do dogmatyzacji; przekonania i zwyczaje kostnieją. To naturalny i nieunikniony proces. Dogmat bywa jednak czasem ciężarem. Od przekonania, że postępowanie zgodnie z nim nam służy, krótka jest droga do stwierdzenia, że posiedliśmy całą wiedzę. To nie jest dobra zasada. Taki sposób myślenia może być szczególnie szkodliwy dla członków AA. (Wilson podczas przemówienia na konferencji w Nowym Jorku w 1965 roku. Temat wystąpienia: Odpowiedzialność). W naturze ludzkiej leży wielbienie rzeczy wielkich. George Washington musiał powstrzymywać swoich żołnierzy, którzy chcieli obwołać go królem. Wiedział, że prawdziwym obiektem ich oddania jest wolność, nie ich generał. Podobnie Bill Wilson zdawał sobie sprawę, że prawdziwym celem ruchu AA jest dająca satysfakcję trzeźwość, a nie ślepe trzymanie się 12 Kroków. Starał się, by członkowie AA nie traktowali zapisów z Wielkiej Księgi jak dogmatów, ale – oczywiście – nie udało mu się tego osiągnąć. Zakorzenione w ludzkiej naturze mechanizmy są zbyt silne. W swoich pismach Bill Wilson przyznawał, że Wielka Księga nie jest ani święta, ani skończona. "Z fałszywej dumy płynęłoby stwierdzenie, że AA jest panaceum, nawet dla alkoholików". (Jak to widzi Bill, s. 285) A oto kroki, które sami stawiamy I które są proponowanym przez nas programem zdrowienia (Wielka Księga AA, s.50) Nikt z nas nie był w stanie idealnie dostosować się do tych zasad. (Wielka Księga AA, s. 50) Książka nasza zawiera jedynie sugestie. Zdajemy sobie sprawę, że wiemy niewiele. (Wielka Księga AA, s. 143) Nasza wspólnota powinna obejmować wszystkich, którzy cierpią z powodu alkoholizmu. Toteż nie mamy prawa odrzucić nikogo, kto pragnie zdrowieć. Przynależność do AA nigdy nie powinna być uzależniona od posłuszeństwa czy pieniędzy. (fragment Trzeciej Tradycji) Z mocą stwierdzamy, że przestrzeganie tych zasad (kroków) nie jest warunkiem przynależenia do grupy AA. Każdy alkoholik, który przyzna, że ma problem, jest członkiem AA, bez względu na to, w jakim stopniu zgadza się z tym programem. Oparty na naszych doświadczeniach program jest tylko wskazówką. (Wilson, Podstawowe założenia AA, The New York State Journal of Medicine, 1944) A więc, AA swoim Programem 12 Kroków obejmuje nie tylko miliony chrześcijan, żyjących w Ameryce, lecz także mieszkających tu homoseksualnych ateistów. Skończyły się czasy „Archie Bunker’s Amercia”, gdzie kobiety były kobietami, a mężczyźni mężczyznami. Tak naprawdę, nic się nie zmieniło. To była tylko ukrywana, niewygodna prawda. W Ameryce zawsze mieszkali nasi homoseksualni bracia i siostry. Podobnie w AA zawsze byli eks-pijący, który trzeźwieli w pojedynkę, i tacy, którzy wykorzystywali w swoim leczeniu tylko kilka kroków. O nich się jednak milczy, ze względu na szacunek dla innych. To trudne do pojęcia. Jak długo mamy mówić ludziom, by używali lekarstw, których nie wszyscy z nas potrzebują? AA przypomina klinikę diabetologiczną promującą zastrzyki z insuliny. Jeśli jesteś cukrzykiem, zapraszamy, lecz jeśli obywasz się bez insuliny lub przyjmujesz ją tylko doustnie, lub znalazłeś inny skuteczny lek na swoją chorobę, zachęcamy cię do zachowania dyskrecji ze względu na nowo przybyłych pacjentów i stałych bywalców, którzy stosują insulinę, by walczyć ze swoim schorzeniem. Zastrzyki z insuliny są bowiem jedynym lekiem na cukrzycę, jak mówi przysłowie z Wielkiej Księgi. Szaleństwo, prawda? Jeśli ktoś nie potrzebuje zastrzyku z insuliny lub stosuje inny skuteczny środek, powinniśmy się z tego cieszyć. Podobnie jak wtedy, gdy ktoś znalazł inną niż kroki, lecz także efektywną metodę. Czapki z głów! Szczerość jest trudna. Szczerość jest ryzykowna. Nie wiemy, jak będzie przyjęta. Z powodu zmian demograficznych AA powinno zrewidować dotychczasowe ustalenia - współczesna Ameryka bardzo różni się od tej z lat 50. Czy nasz program jest oparty na szczerości? Na wielu spotkaniach AA nie udaje się tego ustalić, ponieważ szczerość nie jest tu nigdy testowana: nikt nie mówi kontrowersyjnych rzeczy. Jeśli chcemy prawdziwej szczerości, powinniśmy tę wolę potwierdzić rzeczywistą akceptacją i tolerancją, bez względu na poglądy innych alkoholików. Taka postawa wymaga także przyjęcia do świadomości, iż atmosfera na mityngach może być od tej pory inna. Taki rodzaj „kapitulacji” może być przez niektórych członków AA uznany za niebezpieczny. Martwią się, że bez czystości w stylu Wielkiej Księgi z 1939 roku, ruch AA rozmyje się i stanie nieprzydatny. To uzasadniona obawa, ale nie mamy wyboru. Ruch AA przestał się rozwijać mniej więcej w roku 1993. Jeśli AA będzie funkcjonować tak jak teraz, zamknie sobie drogę do rozwoju. Jeśli do AA nie dołączą wszyscy ci, którzy chcą wyzdrowieć, grupa osób, którym kroki naprawdę pomogły, będzie maleć. Zniknie szansa na twórczą wymianę myśli, nowe idee, które mogłyby ożywić i wzmocnić ruch AA. AA musi zdecydować, czy jest programem 12 Kroków, czy po prostu programem trzeźwienia. Czy jesteśmy ruchem ukierunkowanym na pomoc alkoholikom, czy wyznawcami Wielkiej Księgi? Chcemy być pomocni czy chcemy być poprawni - w duchu wierności Wielkiej Księdze? Wiem, że niektórzy nie potrafią traktować innych w równy sposób, nie różnicując ich ze względu na to, jakimi metodami utrzymują oni abstynencję. Musimy jednak starać się tak postępować, jeśli chcemy pomóc wszystkim alkoholikom, a nie tylko tym, którzy podzielają nasze poglądy. Bill Wilson:

Alkoholik jest członkiem AA, jeśli ma taką wolę; nie możemy mu zakazać członkostwa w ruchu, nie możemy się domagać od niego pieniędzy, nie możemy go zmuszać, by przyjął nasze przekonania; może on odrzucić wszystko to, za czym się opowiadamy i wciąż pozostanie członkiem AA"

Ludzie pójdą tam, gdzie są oczekiwani. Biorąc udział w wielu mityngach, zauważyłem, że choć prowadzący mówią, iż witają wszystkich alkoholików, to wystarczy chwilę pobyć w grupie, by zobaczyć, że nie wszyscy jej członkowie są traktowani w równy sposób. Każdy mityng ma swój własny styl; jesteś na nim mile widziany, jeśli pasujesz do tego stylu. Jeśli wyłamujesz się z "oficjalnej linii partii", widzisz, że nastawienie prowadzących wobec ciebie się zmienia. Oczywiście, większość osób woli się nie wychylać. Siedzą cicho na kolejnych mityngach, potem mówią coś niekontrowersyjnego lub szukają innego mityngu. Takie zachowanie byłoby oczywiste w klubie towarzyskim. Jeśli jednak AA chce być miejscem dla wszystkich alkoholików: szalonych, dziwnych, niewierzących, przychodzących na mityngi po to, by trwać w trzeźwości, to mamy problem. Owi „odmieńcy” są bowiem traktowani inaczej i czują to. Członkostwo w ruchu oznacza, że wszyscy, którzy je deklarują, mają te same prawa i obowiązki; wszyscy są traktowani jednakowo. Uznawanie kogoś za członka i odnoszenie się do niego w inny sposób jest pozbawione sensu. Dotyczy to także wyznawców Wielkiej Księgi. I choć AA ulega przemianom, Wielka Księga trzyma się równie mocno jak tradycyjne małżeństwa w Ameryce. W AA zawsze będzie specjalne miejsce dla programu opartego na Wielkiej Księdze. Chodzi tylko o to, aby AA otwierało się na wszystkich alkoholików, taktując równo wszystkich swoich członków, tak jak cała Ameryka powoli zaczyna równo traktować wszystkich swoich obywateli. Wspólnota AA przechodzi podobny proces. Już dokonała postępu, otwierając się na uzależnionych członków o odmiennej orientacji seksualnej, a nawet ateistów. Największy jednak problem z akceptacją mogą mieć ci, którzy nie stosują się do Programu 12 Kroków. Bill Wilson walczył o równe ich traktowanie, ale z naturą ludzką trudno wygrać. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. W 2035 roku AA będzie obchodzić setną rocznicę istnienia. Jeśli utrzymają się obecne trendy, ruch ciągle będzie liczył ok. 2 100 000 członków (w USA), podczas gdy populacja wzrośnie do 400 milionów ludzi. W 1993 roku liczba ludności wynosiła 300 milionów. Wśród tych 100 milionów prawdopodobnie 5-10 milionów będzie alkoholikami, jednak nikt z nich nie przystąpił do AA. AA idzie drogą waszyngtończyków. Waszyngtończycy (Washingtonian Movement, inaczej Washingtonian Temperance Society lub Washingtonian Total Abstinence Society) szybko polegli z powodu podziałów będących wynikiem oddziaływania na stowarzyszenie różnych czynników zewnętrznych. Wydaje się, że AA uniknęło tej pomyłki, jednak ceną za niezmienność jest brak rozwoju. Różne są przyczyny tego stanu rzeczy; z pewnością wszystko, co powoduje stagnację, przyczynia się do upadku. Ostatnią rzeczą, jakiej oczekiwalibyśmy od programu 12 Kroków, jest to, by nas dzielił lub ograniczał służebną rolę AA. Potrzebujemy alkoholików, by ocalić AA, bez względu na to, czy oni potrzebują Wielkiej Księgi. Czy to zagraża Wielkiej Księdze? Nie, podobnie jak małżeństwa jednopłciowe nie zagrażają instytucji tradycyjnego małżeństwa. Nurt Wielkiej Księgi oraz inne metody osiągania trzeźwości mogą funkcjonować obok siebie. To niezbędne, jeśli AA chce się rozwijać i przestrzegać Deklaracji Odpowiedzialności. Jeśli jesteś zwolennikiem Wielkiej Księgi – świetnie. Jeśli nie podzielasz tego entuzjazmu – też dobrze. Naszym głównym celem jest nieść pomoc potrzebującym. Don jest trzeźwym członkiem ruchu AA od roku 1993. Przez pierwszych dziesięć lat abstynencji chłonął każde słowo Wielkiej Księgi. Kiedy stracił wiarę i przestał się modlić, żył w lęku, że zacznie pić. Po dwóch latach odetchnął z ulgą i zrozumiał, że – przynajmniej w jego przypadku – przyjaciele z AA się mylili: nie każdy potrzebuje Boga i modlitw, by zachować trzeźwość. Był pierwszym członkiem AA w Des Miones, który przyznał się do ateizmu. Od czterech lat organizuje świeckie spotkania AA. Jest administratorem strony na Facebooku, która skupia trzeźwiejących agnostyków i ateistów (grupa liczy 600 osób). Był jednym z organizatorów konwentu We Agnostics Freethinkers w Hollywood. Aktywnie działa w stowarzyszeniach: American Atheists, Secularity USA, Freedom from Religion Foundation i w lokalnym kościele unitariańskim. Na SkepticInk.com prowadzi blog Enough’s Enough, którego celem jest pomoc w uwalnianiu się od opresyjnej religijności. Pracuje jako administrator bazy danych na prywatnej uczelni Środkowego Zachodu, gdzie ukończył studia muzyczne i filozoficzne.

Don S., "Big Bookizm"

Najnowsze wpisy
  • Dlaczego warto studiować lub jak w tym przypadku, nawet omawiać historię Anonimowych Alkoholików? Jaką różnicę może to zrobić? Jak może to wpłynąć na to, jak żyjemy i pracujemy nad naszym indywidualnym zdrowieniem? Kogo to obchodzi? W cytacie przypisywanym Carlowi Sandburgowi podsumował on to pisząc: "Ilekroć cywilizacja lub społeczność zanika (lub ginie) zawsze występuje jeden warunek – zapomina ona o tym, skąd pochodzi. „Ten cytat, często używany przez Franka M., archiwistę AA General Services ostrzega obecne i przyszłe pokolenia członków AA przed niebezpieczeństwem zapomnienia przeszłości. Stowarzyszenie Waszyngtońskie, Grupy Oxfordzkie i inni zapomnieli o swoich źródłach. Rozcieńczyli i wprowadzili zmiany do swoich ruchów, które to w końcu doprowadziły do ich upadku. Członkowie AA powinni zwracać uwagę i zacząć uczyć się o swoich korzeniach. Historia AA może zawierać zarówno warstwę edukacyjną i być fascynująca, a także pomóc nam uczynić proces zdrowienia bardziej owocnym. Bill W. stwierdził w 1940, że z tych, którzy dołączyli do AA, 50% nigdy więcej nie piło. 25% pozostało trzeźwych do końca życia po doświadczeniu pewnych początkowych trudności, a pozostałe 25% nie może zostać policzone. Bill stwierdził, że 75% z członków AA wróciło do dobrego stanu – wyzdrowieli/ozdrowieli. Zapiski grup wskazują, że w Cleveland, Ohio było 93% przypadków wyzdrowienia we wczesnych latach 40. Czy te zdumiewające dane można przypisać faktowi, że do AA trafiali alkoholicy z "niskiego dna"? Czy mogą być przypisane brakowi innych uzależnień? Sądzimy, że nie. Wczesne dane wskazują, że choć bardzo wielu wczesnych członków było z niskiego dna, było także wielu, którzy dołączyli do AA zanim stracili wszystko. Zarówno Dr Bob jak i Bill mieli problemy z narkotykami innymi niż alkohol. Bill zmagał się z tymi problemami do śmierci w 1971. Spis treści 1 Dlaczego oni pozostawali trzeźwi? 2 Fragment "HE SOLD HIMSELF SHORT" 3 Brak codziennych mitingów. 4 Wzmocnienie wspólnoty Dlaczego oni pozostawali trzeźwi? Pierwsi członkowie AA, pomiędzy 1935 a 1939 uczęszczali tylko na jeden miting w tygodniu i ten miting nie był mitingiem AA – chodzili na mitingi Oxford Group. Mieli się dobrze i wyzdrowieli. Dlaczego? Nie było wtedy 90-w-90. To nie zostało nawet wymienione na pierwszych 164 stronach (us) Wielkiej Księgi. Nie było konwencji, rekolekcji czy ośrodków leczniczych, jakie znamy dzisiaj. Nie było nawet 12 Kroków do 1938. Dlaczego pozostali trzeźwi, na stałe, do śmierci? Ludzie w AA uważają, że potrzeba czasu, aby przejść przez Kroki. „Jeden krok, jeden rok” mówią niektórzy. Piszący te słowa słyszał, jak ktoś w AA mówi po dwóch latach na Programie, że ciągle pracuje nad Krokiem Pierwszym, Drugim lub Trzecim. Tych, którzy są w tej sytuacji lub słuchają tych, którzy uważają, że przejście kroków może zająć nawet 12 miesięcy lub więcej, zachęcam do zapoznania się z tekstem od ostatniego akapitu na stronie 290 do końca pierwszego akapitu na stronie 293 w Wielkiej Księdze (2 edycja US, poniżej tekst, tłumaczenie własne). Po przeczytaniu tych ważnych stron, zapytaj siebie, dlaczego zostało zasugerowane ci, abyś nie spieszył się, pozostając z problemem a nie w pełni celebrował rozwiązanie? Fragment "HE SOLD HIMSELF SHORT" Zapoznaj się z całą historią osobistą Earla T.: ZAPRZEDAŁ SIĘ WCZEŚNIE Następnego dnia po południu i wieczorem, dwóch innych mężczyzn odwiedziło mnie i każdy z nich opowiedział mi swoją historię oraz rzeczy, które robią, aby starać się wyzdrowieć z tej tragicznej choroby. Mieli coś, co wyglądało jak blask, spokój i pogoda ducha połączone ze szczęściem. W ciągu następnych dwóch lub trzech dni tych kilku ludzi kontaktowało się ze mną, zachęcało mnie i powiedzieli mi, jak starają się żyć tym programem zdrowienia i jak wiele zabawy mają robiąc to. Wtedy i tylko wtedy, po przejściu indoktrynacji przez ośmiu lub dziewięciu ludzi uzyskałem możliwość uczestnictwa w moim pierwszym mitingu. To pierwsze spotkanie odbyło się w salonie domu i było prowadzone przez Billa D., pierwszego człowieka, z którym Bill W. i Dr Bob pracowali z sukcesem. W spotkaniu wzięło udział około ośmiu lub dziewięciu alkoholików i siedem albo osiem żon. Było inne niż dzisiejsze mitingi. Wielka Księga AA nie była napisana i nie było literatury, poza różnymi religijnymi broszurami. Program był przekazywany ustnie. Miting trwał godzinę i został zamknięty Modlitwą Pańską. Po jego zamknięciu przenieśliśmy się do kuchni i przy kawie i pączkach dyskutowaliśmy do wczesnych godzin porannych. Byłem pod wielkim wrażeniem tego mitingu i jakości szczęścia, jakie ci ludzie prezentowali pomimo braku środków materialnych. W tej małej grupie, w czasie Wielkiego Kryzysu, nie było nikogo, kto nie był w trudnej sytuacji materialnej. Zostałem w Akron dwa albo trzy tygodnie na początku mojej podróży, aby wchłonąć tak dużo programu i filozofii jak to możliwe. Spędziłem dużo czasu z Dr Bobem, gdy mógł poświęcić mi chwilę i w domach dwóch lub trzech innych ludzi, próbując zobaczyć, jak rodziny żyją programem. Każdego wieczora spotykaliśmy się w domu jednego z członków na kawie i pączkach spędzając towarzysko czas. Dzień przed moim wyjazdem do Chicago, w środę i wolny wieczór Dr. Boba, zaprosił mnie do biura i spędziliśmy trzy lub cztery godziny formalnie przechodząc przez sześciokrokowy program, jakim był w tym czasie. Te sześć kroków to: Całkowita rezygnacja z pewności siebie Zależność od i przewodnictwo Siły Wyższej Obrachunek moralny Spowiedź Restytucja / Zadośćuczynienie Kontynuacja pracy z innymi alkoholikami Angielski: Complete deflation. Dependence and guidance from a Higher Power. Moral inventory. Confession. Restitution. Continued work with other alcoholics. Dr Bob prowadził mnie przez wszystkie kroki. W moralnym obrachunku wskazał mi niektóre z moich złych cech osobowości i wad charakteru, jak samolubstwo, pycha, zazdrość, niedbalstwo, nietolerancja, złe usposobienie, sarkazm i urazy. Przeszliśmy przez nie bardzo szczegółowo i wtedy w końcu zapytał, czy chcę się tych wad charakteru pozbyć. Kiedy odpowiedziałem „tak”, uklękliśmy przy jego biurku i modliliśmy się, każdy z nas prosił, aby te wady zostały zabrane. Ten obrazek jest ciągle żywy. Jeśli dożyję do setki, to zawsze będzie w mojej głowie. Było to bardzo imponujące i życzę każdemu AA, aby mógł skorzystać z tego typu sponsorowania dzisiaj. Dr Bob zawsze podkreślał religijny aspekt bardzo mocno i sądzę, że to pomagało. Wiem, że pomogło mnie. Dr Bob poprowadził mnie przez krok restytucji, w którym zrobiłem listę wszystkich osób, które skrzywdziłem i wypracowałem sposoby i możliwości powolnego dokonywania restytucji. Podjąłem kilka decyzji w tym czasie. Jedną z nich było to, że chciałbym spróbować utworzyć grupę w Chicago; drugą było to, że chciałbym wrócić do Akron, aby uczestniczyć w mitingu przynajmniej raz na dwa miesiące, dopóki nie wystartuje grupa w Chicago; trzecią było to, że muszę umieścić program ponad wszystkim innym, nawet moją rodziną, ponieważ jeśli nie utrzymam mojej trzeźwości, tak czy inaczej stracę rodzinę, zostanę bez przyjaciół. Miałem ich wystarczająco niewielu w tym czasie. Następnego dnia pojechałem z powrotem do Chicago i rozpocząłem energiczną kampanię wśród moich tak zwanych przyjaciół i towarzyszy picia. Ich odpowiedź była zawsze taka sama: Jeśli będzie im to kiedykolwiek potrzebne, z pewnością się ze mną skontaktują. Poszedłem do ministra i doktora których nadal znałem i oni z kolei zapytali mnie, jak długo byłem trzeźwy. Kiedy powiedziałem im, że sześć tygodni, byli uprzejmi i powiedzieli mi, że skontaktują się ze mną w przypadku, gdyby mieli kogoś z alkoholowym problemem. Oryginał w języku angielskim dostępny tutaj: http://www.silkworth.net/bbstories/2nd/287_296.html (przyp. tłum) Wielka Księga Anonimowych Alkoholików i droga życia opisana na jej stronach jest prawdopodobnie najbardziej rozsądną możliwą drogą życia. Obiecuje zmienione życie, usunięcie obsesji, usunięcie strachu i bycie „wystrzelonym do czwartego wymiaru egzystencji, o którym nawet nie śniliśmy”. Brak codziennych mitingów. Czy ludzie, którzy napisali Księgę byli długotrwałymi członkami AA? Czy mieli oni dekady zdrowienia za sobą, które dały im mądrość by napisać „receptę na cud”? Najdłuższy okres trzeźwości z tych, którzy pisali tę książkę to ponad cztery lata. Średnią było 18 miesięcy. Wszyscy byli względnymi nowicjuszami, kiedy napisali i opisali to, co piszący te słowa i wielu innych opisuje jako największy duchowy ruch dwudziestego wieku. Oni nie korzystali z codziennych mitingów, wielu nie miało telefonów i nie było 28 dniowych centrów leczniczych. To, co mieli było programem zdrowienia i determinacją do zrobienia wszystkiego, co będzie potrzebne, aby przestać pić na zawsze. Studiowanie historii AA pokaże ci, czym była ta praca, która zaowocowała tak wieloma cudami. Nauka o tym, skąd AA pochodzi i co oni robili daje wyobrażenie o tym, co oni mieli. Pamiętaj "Jeśli podjąłeś decyzję, że chce mieć to co my mamy i jesteś gotów zrobić wszystko by to mieć..." Wzmocnienie wspólnoty Piszący te słowa ma nadzieję i modli się, aby kontynuowanie dialogu i forum umożliwiło studiowanie historii AA. Mam nadzieję, że dalsza otwarta dyskusja nie tylko posłuży wzmocnieniu twojego osobistego zdrowienia, ale także będzie służyć wzmocnieniu AA jako całości. „Obrotowe drzwi trzeźwienia" mogą doprowadzić AA do losu Stowarzyszenia Waszyngtońskiego i Grup Oxfordzkich. Dla dobra przyszłych pokoleń alkoholików a także uzależnionych od innych narkotyków, modlę się, aby AA pozostało silne. Zapraszam do pytań, odpowiedzi i debat na ten temat w Internecie. Razem zgłębiajmy historię AA i dzielmy się doświadczeniem, siłą i nadzieją z innymi, aby móc pozostać trzeźwym i pomóż innym wyzdrowieć. Mitchell K.Mitchell K. Library | the_archivist@excite.com źródła: http://aamo.info/aa/history/mklibrary/whystudyaa.htm , http://www.silkworth.net/aahistory/study_aahistory.html Przekład nieautoryzowany, #62
  • Czwarty krok sugeruje, abyśmy sporządzili "moralny obrachunek" nas samych, który na ogół rozumie się przez przyjrzenie się przez osobę pracującą na Krokach dokładnie swojemu życiu i uczciwe zdanie sprawozdania z tego, co zobaczy. Nie ma natomiast jednoznacznego porozumienia w 12 Krokowych wspólnotach na temat tego, jak dokładnie powinniśmy spojrzeć na siebie lub czego konkretnie szukać, kiedy robimy obrachunek. Jak w przypadku większości rzeczy w "kulturze zdrowienia" tam, gdzie nie ma jasnego porozumienia jest bardzo wiele opinii i nowicjusz, spoglądając na kroki po raz pierwszy konfrontuje się z czymś, co odbiera jak przytłaczającą liczbę opcji. Jeden z potencjalnych sponsorów powie, że nowicjusz musi spisać historię swojego życia; inny potencjalny sponsor powie, że musi przeszukać swoje serce pod kątem samolubstwa; jeszcze inny powie, że jedyny prawdziwy Czwarty Krok to taki, którzy uwzględnia mocne i słabe strony. Tego wyboru nie należy traktować lekko, ponieważ każdy styl obrachunku prowadzi do innych wniosków co do natury kłopotów nowicjusza i może wpłynąć na to, jak uczy się siebie w tym procesie. Nasz wybór w Czwartym Kroku ma wpływ na to, jak patrzymy na siebie, nasze problemy i to, czego potrzebujemy, aby wyzdrowieć. Ponieważ wybór jest ważny i nie zawsze prosty, pomocne może okazać się spojrzenie na kilka rodzajów obrachunków. W tym artykule przyjrzymy się czterem typom: Cztery Absoluty, obrachunek z Wielką Księgą, obrachunek prezentowany w Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji oraz obrachunek zaprezentowany w poradniku do Czwartego Kroku opublikowanym przez Hazeldena. Mimo, że nie są to jedyne dostępne style obrachunków, te cztery dadzą nam pewien wgląd w różne trendy racy w „kulturze zdrowienia”. Mamy nadzieję, że nasz przegląd tych czterech da przynajmniej jakieś wyobrażenie o kierunku, który możesz chcieć przyjąć w Kroku Czwartym. Cztery Absoluty Cztery Absoluty były narzędziem używanym przez Grupę Oxfordzką, ewangeliczne duszpasterstwo opisujące siebie jako „Chrześcijańską Wspólnotę Pierwszego Wieku”. Ponieważ Dwanaście Kroków wywodzi się z Grupy Oxfordzkiej, znajdziemy korzenie obrachunku moralnego w Czterech Absolutach. Absolutami są Uczciwość, Czystość, Bezinteresowność i Miłość. Członkowie Grupy Oxfordzkiej wierzyli, że te cztery wartości były perfekcyjnie wyrażone w życiu Jezusa, a więc reprezentują one ideał ludzkiego postępowania. Pisząc Cztery Absoluty, członek Grupy Oxfordzkiej często składał kartkę papieru na cztery części i wpisywał jeden Absolut na górze każdej sekcji. Członek Grupy badał następnie swoje własne życie w porównaniu do przykładu Chrystusa i zapisywał, najlepiej jak mógł, wszystkie przykłady, gdzie znajdował odstępstwa. Cztery Absoluty były przewodnikiem pomagającym członkom odkryć ich grzech, które w Grupie Oxfordzkiej rozumiano jako cokolwiek, co trzyma duszę oddzieloną od Boga. Pisanie Czterech Absolutów przynosiło pewien rodzaj przekonania. Członkowie Grupy Oxfordzkiej odkrywali siebie jako grzeszników; byli nieuczciwi, nieczyści, samolubni i niekochający. Byli złamanymi ludźmi potrzebującymi zbawienia. Cztery Absoluty pomogły im wyeksponować fakt, że ich sposób na życie nie działał. Po zapisaniu Czterech Absolutów, członkowie powierzali ich życia opiece Jezusa Chrystusa. W Grupie Oxfordzkiej wierzono, że Bóg udziela przewodnictwa całkowicie poddanej duszy. To przewodnictwo służyło w miejsce egoizmu i samowoli i było siłą napędową w życiu członka. Członkowie Grupy Oxfordzkiej zwracali się częściej do Boga niż do siebie nawzajem o kierunek, ich proces podejmowania decyzji stał się centrum ich relacji z Bogiem. Kiedy mieli podjąć decyzję, modlili się i prosili o wskazanie prawidłowej odpowiedzi. Jakakolwiek odpowiedź nadeszła, testowali ją ponownie Czterema Absolutami – prawidłowa odpowiedź była zawsze tak uczciwa, czysta, niesamolubna i pełna miłości, jak to tylko możliwe. Obrachunek z Wielką Księgą Wielka Księga Anonimowych Alkoholików opisuje trzyczęściowy obrachunek obejmujący urazy, strach i seks. Na przykład, obrachunek uraz w Wielkiej Księdze generalnie zawiera cztery kolumny. Piszący go uzupełnia każdą kolumnę zanim przejdzie do kolejnej. Pierwsza kolumna pyta o listę ludzi, instytucji i zasad, na które pracujący na krokach jest zły, czuje urazę. Druga kolumna pyta o krótkie wyjaśnienie przyczyny każdej urazy. W trzeciej kolumnie, pracujący na krokach notuje, czy osoba z pierwszej kolumny dotknęła jej dumę, finanse, poczucie własnej wartości, ambicje lub osobiste lub seksualne relacje. Czwarta kolumna obrachunku uraz pyta piszącego obrachunek o przyjrzenie się i wpisanie swojego własnego egoizmu, nieszczerości, samolubstwa i strachu w stosunku do każdej urazy. Według Wielkiej Księgi, egoizm jest przyczyną problemów alkoholika i wszystkie urazy, strach i problemy seksualne alkoholika spowodowane są przez jego lub jej egoizm. Ten typ obrachunku może stworzyć poczucie przekonania podobne do tworzonego przez Cztery Absoluty. Robiąc obrachunek z Wielką Księgą piszący odkrywa, że jest samolubny i uświadamia sobie, że potrzebuje, aby Bóg przejął jego życie. Wielka Księga stwierdza, że przez wyeksponowanie egoizmu i zwrócenie się do Boga, pracujący na krokach odnajdzie przebaczenie dla ludzi, instytucji i zasad, do których wcześniej żywił urazę. Znajdzie odwagę tam, gdzie wcześniej się bał i nowy ideał do kształtowania swojego zachowania seksualnego. Zarówno Cztery Absoluty jak i obrachunek wg Wielkiej Księgi oferuje jasne moralne standardy, przy pomocy których pracujący na krokach może ocenić swoją osobistą historię. W rzeczywistości, czwarta kolumna z obrachunku uraz oferuje standardy bardzo podobne do tych z Czterech Absolutów. Gdzie Absoluty sugerują ideał Uczciwości, Czystości, Bezinteresowności i Miłości, Wielka Księga sugeruje alkoholikowi poszukiwania samolubstwa, egoizmu, nieuczciwości i strachu. Te dwa standardy nie pasują idealnie, ale jest między nimi wiele podobieństw, a spodziewany efekt obu obrachunków ma naturę duchową. Zarówno grzesznik używający Czterech Absolutów i alkoholik zapisujący obrachunek uraz ma w efekcie znaleźć się bliżej Boga. 12 na 12 Instrukcje do obrachunku w Dwanaście Kroków i Dwanaście Tradycji, powszechnie nazywanej 12 na 12 są bardzo otwarte. Sugerują, aby piszący obrachunek zadał sobie serię próbkujących pytań dotyczących różnych dziedzin jego życia i zapisał odpowiedzi. Mimo, iż sugeruje, aby piszący obrachunek zbadał takie kwestie jak seksualne i biznesowe zachowania, 12 na 12 także bardzo jasno informuje, że przykłady mają jedynie sugerować rekomendowany sposób badania. Piszący po prostu powinien zadać sobie pytania i być szczery w swoich odpowiedziach. Według 12 na 12 problemy alkoholika są spowodowane przez nieprawidłowo ukierunkowane instynkty. Alkoholik nie musi być samolubny; to tylko jego lub jej naturalne umiejętności zostały doprowadzone do ekstremum przez alkoholizm. Inaczej niż Cztery Absoluty i obrachunek wg Wielkiej Księgi, 12 na 12 nie proponuje standardu, którego piszący obrachunek może użyć do mierzenia defektów charakteru choć sugeruje, że jakiś standard – na przykład Siedem Grzechów Głównych – może być pomocny. Mimo to, nie ma ustalonego przewodnika, który powie piszącemu obrachunek co stanowi zachwianie instynktu, lub skąd można wiedzieć, czy równowaga została osiągnięta. Zamiast tego to piszący mają to ocenić najlepiej jak potrafią, przyjmując standard lub nie, według uznania.12 na 12 było bardzo wpływowe w „kulturze zdrowienia” i wiele poradników po krokach czerpało z jej treści. Poradnik po krokach NA, na przykład, zadaje pracującemu na krokach serię pytań dotyczących różnych tematów i pozwala każdemu uzależnionemu wyciągnąć własne wnioski co do ich moralnej kondycji. 12 na 12 zawiera także sugestię, że piszący obrachunek mogą wypisać zalety oprócz wad. Większość przewodników, które powstały po 12 na 12 podniosło tę sugestię i zawiera sekcję, w której piszący obrachunek wpisuje swoje zalety. Hazelden (np. http://dziekujeniepije.szczecin.pl/files/Krok4.pdf)Krok 4: Stać się uczciwym opublikowano przez Hazeldena w 1992, sugeruje czteroczęściowy obrachunek obejmujący (1) urazy i złość, (2) wina, wyrzuty sumienia i wstyd, (3) strach i (4) dumę, serdeczność, miłość, życzliwość. Przyjrzymy się urazom dla przykładu, ponieważ struktura każdej z 4 części jest bardzo podobna. Obrachunek uraz Hazeldena, tak jak ten z Wielkiej Księgi, prosi piszącego o wypełnienie serii czterech kolumn, w pierwszej kolejności uraz. W drugiej kolumnie, piszący jest pytany o listę przyczyn jego uraz. W trzeciej kolumnie piszący jest proszony o proszony o przyjrzenie się cechom charakteru, które ujawniają się w każdej urazie. Przewodnik Hazelden sugerują, aby nie oceniać tych cech jako pozytywnych lub negatywnych, sugeruje także że czasami egoizm może być dobry a bezinteresowność może być szkodliwa. W czwartej kolumnie piszący jest proszony, aby sprawdzić przekonania lub motywację stającą za każdą urazą. Celem tego ćwiczenia jest odkrycie błędnych wierzeń, które powodują, że piszący myśli i zachowuje się autodestrukcyjnie. Filozofia tego pochodzi z terapii behawioralno poznawczej i sugeruje, że dzięki odkryciu głębszych, błędnych przekonań, piszący obrachunek zostanie uwolniony od autodestrukcyjnych zachowań. Idealny vs. introspektywny obrachunek Patrząc na nasze cztery style obrachunków, możemy wyróżnić 2 rodzaje: „idealny” obrachunek, który skupia się na porównaniu ze stałym, zewnętrznym standardem, i „introspektywny” obrachunek, który jest otwarty i traktuje standardy jako relatywne w zależności od osoby. Zarówno Cztery Absoluty jak i Wielka Księga oferują idealne obrachunki. Użycie w nich ideału wymaga silnego moralnego stwierdzenia, że egoizm (lub grzech) jest przyczyną kłopotów pracującego na krokach. Idealnie sprawdza się do stworzenia przekonania i korespondującej wiedzy pochodzącej z obrachunku piszącego potrzebnych do intymnej relacji z Bogiem.12 i 12 i przewodnik Hazeldena są introspektywnymi obrachunkami. Zakładają one, że piszący obrachunek może ustalić rozsądne standardy dla siebie i dokonać wglądu w siebie bez pomocy stałego moralnego ideału. Niezależnie od tego, jaki rodzaj obrachunku bierzemy pod uwagę, jest kilka istotnych rzeczy, które należy wziąć pod uwagę zanim zaczniemy. Ci z nas, którzy zainteresowani są pisaniem idealnego obrachunku mogą chcieć najpierw upewnić się, czy jesteśmy gotowi zmierzyć się z zewnętrznym standardem przewidzianym przez obrachunek, który wybraliśmy. Czy naprawdę chcemy zobaczyć siebie jako pełnych grzechu lub samolubnych? Te obrachunki mogą powodować niezwykłe spojrzenie, ale proces nie zawsze jest miły. Inną rzeczą wartą rozważenia przed pisaniem idealnego obrachunku jest poziom intymności jaki chcemy mieć w naszej relacji z Bogiem. Idealny obrachunek może powodować głęboką potrzebę Boga, która może czasem być doświadczana jako forma desperacji. Jeśli piszemy idealny obrachunek, nasza duchowość prawdopodobnie będzie zajmować bardziej centralną część naszego życia. Ci z nas, zainteresowani pisaniem introspektywnego obrachunku powinni najpierw zatrzymać się by rozważyć, czy naprawdę jesteśmy w stanie do przeprowadzenia tego rodzaju osądów wartościujących, których proces wymaga. Czy możemy ufać sobie i ustalić rozsądne standardy równowagi naszych instynktów? Czy może lepsze będzie dla nas wprowadzić do tego obrachunku zestaw standardów, taki jak Siedem Grzechów Głównych, które nam pomogą? Jeśli pracujemy na obrachunku Hazeldena, czy czujemy się komfortowo opierając się na naszym własnym wglądzie na temat tego, co jest prawdziwym a co fałszywym przekonaniem? A może ryzykujemy oszukanie samych siebie? Wybór pomiędzy pisaniem idealnego obrachunku a pisaniem introspektywnego obrachunku nie zawsze jest prosty. Nasi sponsorzy mogą prawdopodobnie udzielić kilku pomocnych rad i, jeśli jesteśmy naprawdę zaangażowani w pracę na 12 Krokach, Czwarty Krok nie jest ostatnim w naszym życiu, kiedy piszemy obrachunek. Dziesiąty Krok zachęca nas do sporządzenia obrachunku jako części naszego rozwoju, tak więc będzie możliwe, aby spróbować więcej niż jednego stylu obrachunku zanim znajdziemy ten, który działa najlepiej. W tym artykule nie zawarliśmy wszystkich dostępnych typów obrachunku. Mamy nadzieję, że przynajmniej udało nam się przekazać, że jest więcej niż jeden rodzaj obrachunku dostępny, i każdy z dostępnych ma swoje wady i zalety. Jeśli zrobiliśmy swoją robotę dobrze, zarówno nowicjusz jak i weteran uzyskają lepsze rozeznanie co do opcji, kiedy przyjdzie czas na sporządzenie obrachunku. James R., July 12, 2008, 4:47 pm Źródło: http://stepstudy.org/2008/07/12/four-kinds-of-moral-inventory-by-james-r/ Przekład nieautoryzowany. 0
  • To jest pierwsza broszura jaką kiedykolwiek napisano na temat sponsorowania. Została napisana przez Clarence'a H. S. na początku 1944 r. Jej oryginalny tytuł brzmiał "Sponsorowanie w AA... Obowiązki i zakres odpowiedzialności". Została wydrukowana przez Komitet Centralny Cleveland pod tytułem: "Sponsorowanie w AA... jego możliwości i zakres odpowiedzialności" WSTĘP Każdy członek Anonimowych Alkoholików jest potencjalnym sponsorem nowego członka i powinien dokładnie orientować się w zobowiązaniach i obowiązkach wynikających z tej odpowiedzialności. Akceptacja okazji do przekazania planu AA cierpiącemu na alkoholizm pociąga za sobą bardzo realne i niezwykle ważne zobowiązania. Każdy członek podejmując się sponsorowania kolegi alkoholika musi pamiętać, że oferuje coś, co często jest ostatnią szansą rehabilitacji, odzyskania zdrowego rozsądku lub nawet życia. Szczęście, zdrowie, bezpieczeństwo, zdrowy rozsądek i życie ludzkie to rzeczy, które utrzymujemy w równowadze, kiedy sponsorujemy alkoholika. Żaden członek spośród nas nie jest wystarczająco mądry, aby przygotować program sponsorowania, który może być skutecznie stosowany w każdym przypadku. Jednak na kolejnych stronach przedstawiamy sugerowaną procedurę, która wzbogacona o własne doświadczenie członka dowiodła skuteczności. OSOBISTE KORZYŚCI Z BYCIA SPONSOREM Nikt nie korzysta w pełni z darów jakiejkolwiek wspólnoty, w której działa, dopóki nie zaangażuje się całym sercem w jej ważne działania. Ekspansja Anonimowych Alkoholików na większe obszary, wspanialsze korzyści dla wielu ludzi bezpośrednio wynikają z pozyskiwania nowych, wartościowych członków lub współpracowników. Żaden AA, który nie doświadczył radości i satysfakcji wynikającej z pomocy innemu alkoholikowi w odzyskaniu jego miejsca w życiu nie zrealizował jeszcze w całości korzyści płynących z tej wspólnoty. Z drugiej strony, trzeba mieć na uwadze, że jedynym możliwym powodem przyprowadzenia alkoholika do AA jest osiągnięcie korzyści przez przyprowadzoną osobę. Sponsorowanie nigdy nie powinno być podejmowane w celu - Powiększenia grupy Dla własnej satysfakcji i chwały Ponieważ sponsor czuje się w obowiązku zbawić świat. Dopóki jednostka nie wzięła na siebie odpowiedzialności postawienia roztrzęsionego, bezradnego człowieka z powrotem na ścieżce prowadzącej do bycia zdrowym, użytecznym, szczęśliwym członkiem społeczeństwa, dopóty nie cieszyła się pełnią emocji związanych z byciem AA. ŹRÓDŁA NAZWISK Większość ludzi ma wśród swoich przyjaciół i znajomych kogoś, kto mógłby skorzystać z naszych nauk. Inni mają nazwiska przekazane im przez kościół, doktora, pracodawcę lub przez innego członka, który nie może się bezpośrednio skontaktować. Ze względu na ogromny obszar działalności AA, nazwiska często pochodzą z nietypowych i nieoczekiwanych miejsc. W tych przypadkach powinniśmy się skontaktować tak szybko, jak wszystkie fakty takie jak: stan cywilny, relacje domowe, status finansowy, zwyczaje picia, stan zatrudnienia i inne łatwo dostępne zostaną ustalone. CZY TO ODPOWIEDNI KANDYDAT? Wiele czasu i wysiłku może zostać zaoszczędzone dzięki zdobyciu wiedzy, tak szybko jak to możliwe, czy: Facet* rzeczywiście ma problem z piciem? Czy on wie, że ma problem? Czy on chce z zrobić coś ze swoim piciem? Czy on chce pomocy? *Męska forma została użyta dla uproszczenia, mimo że dotyczy to także kobiet. Czasami odpowiedź na te pytania nie może zostać udzielona, dopóki kandydat nie otrzyma trochę instrukcji AA i okazji do przemyślenia. Często otrzymujemy nazwiska, które po zbadaniu ujawniają, że kandydat nie jest w żadnym sensie alkoholikiem, albo jest usatysfakcjonowany ze swojego aktualnego planu życia. Nie powinniśmy wahać się wyrzucić te nazwiska z naszych list. Upewnijmy się jednak, że człowiek wie, gdzie nas w przyszłości znaleźć. KTO POWINIEN ZOSTAĆ CZŁONKIEM? AA jest wspólnotą mężczyzn i kobiet związanych razem przez ich niezdolność do używania alkoholu w jakiejkolwiek formie racjonalnie, lub z korzyścią albo przyjemnością. Oczywiście każdy nowy wprowadzony człowiek powinien być takim samym typem człowieka, cierpiącym na tą samą chorobę. Większość ludzi może pić rozsądnie, ale my interesujemy się tylko tymi, którzy nie mogą. Pijący imprezowo, pijący towarzysko, smakosze i inni, którzy mają więcej przyjemności niż bólu z powodu picia nie interesują nas. W niektórych przypadkach jednostka może wierzyć, że pije towarzysko, podczas gdy z całą pewnością jest alkoholikiem. W wielu takich przypadkach musi minąć sporo czasu zanim taka osoba będzie gotowa zaakceptować nasz program. Pośpieszanie takiego człowieka zanim będzie gotowy może na zawsze zrujnować szanse, aby AA było skuteczne. Nigdy nie zaprzepaszczaj szans na pomoc w przyszłości przez zbyt mocne naciski na początku. Niektórzy ludzie, na pewno alkoholicy, nie mają pragnienia lub ambicji na poprawę ich drogi życia. Dopóki nie będą mieć...... AA nie ma im nic do zaoferowania. Doświadczenie pokazało, że wiek, inteligencja, wykształcenie, wychowanie, ilość wypitego alkoholu ma niewielkie, jeśli jakiekolwiek znaczenie w odniesieniu do tego, czy ktoś jest czy nie jest alkoholikiem. PREZENTOWANIE PLANU W wielu przypadkach fizyczny stan człowieka jest taki, że powinien być umieszczony w szpitalu, jeśli to możliwe. Wielu członków AA wierzy, że hospitalizacja to czas, kiedy potencjalny nowicjusz może przemyśleć i zaplanować przyszłość, jest wolny od domowych i zawodowych zmartwień. To bardzo korzystne. W wielu przypadkach okres hospitalizacji to początek nowego życia. Inni członkowie są równie pewni, że każdy kto pragnie nauczyć się planu na życie AA może to zrobić we własnym domu lub podczas swoich normalnych zajęć. Oba te sposoby podejścia realizowaliśmy tysiące razy i oba okazały się zadowalające. SUGEROWANE KROKI* Poniższe akapity nakreślają sugerowaną procedurę prezentacji planu AA potencjalnemu członkowi, w domu lub w szpitalu. KWALIFIKOWANIE JAKO ALKOHOLIKA* 1. Zwracając się do nowego potencjalnego kandydata, okazało się najlepszym sposobem nazwać siebie zwykłym człowiekiem, który znalazł szczęście, zadowolenie i spokój umysłu dzięki AA. Niezwłocznie wyjaśnij nowicjuszowi, że jesteś osobą normalnie pracującą, zarabiającą na życie. Powiedz mu, że jedynym powodem, dla którego wierzysz, że jesteś w stanie mu pomóc jest to, że jesteś alkoholikiem i miałeś doświadczenia i problemy, które mogą być podobne do jego. OPOWIEDZ SWOJĄ HISTORIĘ* 2. Wielu członków uznało, że niezwłoczna opowieść o ich pijackiej historii jest sposobem na zdobycie zaufania i pełnej zaangażowania współpracy nowicjusza. Bardzo ważne jest, aby opowiedzieć swoje pijackie życie w taki sposób, aby opisywało alkoholika, zamiast opowiadać serię zabawnych pijackich kawałków. Pozwoli to człowiekowi uzyskać jasny obraz alkoholika, który powinien pomóc mu bardziej zdecydowanie podjąć decyzję, czy jest alkoholikiem WZBUDŹ ZAUFANIE DO AA* 3. W wielu przypadkach nowicjusz próbował wielu różnych sposobów kontrolowania picia – hobby, kościoła, zmiany miejsca zamieszkania, zmiany towarzystwa i różnych planów kontroli. Oczywiście nieskutecznie. Podkreśl swoją serię nieskutecznych wysiłków kontrolowania picia... ich całkowitą bezowocność a jednocześnie to, że byłeś w stanie przestać pić dzięki zastosowaniu zasad AA. Zachęci to nowicjusza do patrzenia w przyszłość z ufnością do trzeźwości w AA mimo wielu dawnych niepowodzeń, które miał stosując inne metody. ROZMAWIAJ O PLUSACH* 4. Powiedz nowicjuszowi szczerze, że nie może szybko zrozumieć pełni korzyści, które otrzyma poprzez AA. Powiedz mu o szczęściu, spokoju umysłu, zdrowiu i w wielu przypadkach korzyściach materialnych, które są możliwe dzięki zrozumieniu i stosowaniu drogi życia AA. POKAŻ ZNACZENIE CZYTANIA KSIĄŻKI* 5. Wyjaśnij konieczność przeczytania i ponownego czytania książki Anonimowi Alkoholicy. Podkreśl, że książka ta zawiera szczegółowy opis narzędzi AA i sugerowanych sposobów zastosowania tych narzędzi do budowy fundamentów rehabilitacji do życia. To dobry czas, aby podkreślić znaczenie Dwunastu Kroków i Czterech Absolutów. CECHY POTRZEBNE DO ODNIESIENIA SUKCESU W AA* 6. Przekaż nowicjuszowi, że celem AA jest zapewnienie drogi i środków dla alkoholika do odzyskania jego normalnego miejsca w życiu. Pragnienie, cierpliwość, wiara, studiowanie i stosowanie są najważniejsze, determinują indywidualną skuteczność planu działania w otrzymywaniu korzyści z AA. PRZEDSTAW WIARĘ* 7. Ponieważ wiara w Siłę większą niż my sami jest sercem planu AA, i ponieważ ta idea jest bardzo często trudna dla nowego człowieka, sponsor powinien próbować przedstawić początki rozumienia tej najważniejszej kwestii. Często można to zrobić, jeśli sponsor odniesie się do własnych trudności w uchwyceniu rozumienia duchowości i metod użytych do przejścia jego trudności. WYSŁUCHAJ JEGO HISTORII* 8. Kiedy mówisz do nowicjusza, poświęć czas na wysłuchanie i studiowanie jego reakcji po to, aby przedstawić twoje informacje w bardziej efektywny sposób. Pozwól mu też mówić. Pamiętaj... „Easy does it” ZABIERZ NA KILKA MITINGÓW* 9. Aby dać nowemu członkowi szeroki i kompletny obraz AA, sponsor powinien zabrać go na różne mitingi w dogodnej odległości od jego domu. Uczestnictwo w kilku mitingach daje nowemu członkowi szansę na wybór grupy, w której będzie się czuł komfortowo i szczęśliwy i jest ogromnie ważne, aby pozwolić nowicjuszowi podjąć własną decyzję, do której grupy dołączy. Wpój mu, że jest zawsze mile widziany na każdym mitingu i może zmienić swoją grupę macierzystą, jeśli ma takie życzenie. PRZEDSTAW AA RODZINIE NOWICJUSZA* 10. Skuteczny sponsor podejmuje starania i wszelkie potrzebne wysiłki, aby upewnić się, że najbliżsi i najbardziej zainteresowani nowicjuszem (matka, ojciec, żona, itp.) są w pełni poinformowania o AA, zasadach i celach. Sponsor widzi (dba? -sees), że ci ludzie są zapraszani na mitingi, jest z nimi w kontakcie w związku z obecną sytuacją nowicjusza przez cały czas. POMÓŻ NOWICJUSZOWI PRZEWIDZIEĆ SZPITALNE DOŚWIADCZENIA* 11. Nowicjusz zyska więcej korzyści z okresu hospitalizacji, jeśli sponsor opisze doświadczenia i pomoże mu antycypować, torując drogę dla tych członków, którzy zostaną wezwani do niego (?) KONSULTUJ SIĘ ZE STARSZYMI CZŁONKAMI AA* Te wskazówki dla sponsorowania nowego człowieka w AA nie mają być kompletne. Mają być tylko ramami i ogólnymi wskazówkami. Każdy przypadek jest inny i powinien być traktowany jako taki. Dodatkowe informacje dotyczące sponsorowania nowego człowieka można uzyskać z doświadczeń starszych członków. Współsponsorowanie doświadczonego i młodszego członka w pracy z nowicjuszem okazało się bardzo zadowalające. Zanim podejmie się odpowiedzialności związanej ze sponsorowaniem, członek powinien upewnić się, że jest przygotowany i jest w stanie poświęcić czas, wysiłek i uwagę z jaką takie zobowiązanie się wiąże. Może być tak, że będzie chciał wybrać współsponsora, aby podzielić się odpowiedzialnością, albo może czuć, że musi poprosić kogoś innego, aby wziął na siebie odpowiedzialność za człowieka, którego znalazł. JEŚLI BĘDZIESZ SPONSOREM…. BĄDŹ DOBRYM!